Ściółkowanie słomą

On Lipiec 6, 2011

Kolejny wpis ściśle związany z ogrodowym recyclingiem. Ściółkowanie? Zastanawiałeś się kiedyś z jakiego powodu truskawki z jednej plantacji są ładne, czyściutkie i pachnące z innej zaś całe „wytaplane” w błocie i już nie takie ładne? Poznasz tą tajemnicę a i dowiesz się z tego wpisu jak zwiększonym początkowym nakładem czasu i pracy dzięki ściółkowaniu gleby zaoszczędzić czas a i niemało zyskać w przyszłości!

Co to jest ściółkowanie?

Co to jest i jaki jest cel stosowania tego zabiegu? Ściółkowanie gleby to okrywanie jej warstwą ochronną – wysoce przetworzoną / nieorganiczną – folia, agrowłóknina, papier, tektura (często stosowana przez permakulturowców) albo organiczną która wraz z upływem czasu rozkłada się, wzbogacając skład gleby. Do tego typu ściółek zaliczamy trociny, korę (bardzo popularną w ostatnich latach w ogrodach ozdobnych),  słomę, opadłe liście czy też trawę z koszenia trawnika a nawet zrębkę.

Jakie są podstawowe zalety ściółkowania?

  • ograniczamy rozwój chwastów
  • ograniczamy parowanie wody (wysychanie gleby)
  • dostarczamy glebie związków organicznych – ściółka rozkładając się wzbogaca glebę w próchnicę
  • owoce, warzywa jak truskawki czy ogórki po podlewaniu (czy też po deszczu) będą czyste i mniej podatne na choroby
  • warzywniaczek ściółkowany słomą, obsypany dodatkowo dookoła trocinami to spora przeszkoda dla ślimaków bezskorupowych (oczywiście pod warunkiem, że nie pada bez przerwy) – sprawdzone na Podkarpaciu!

Przygotowanie grządek

Ten zabieg jest konieczny. Im więcej wysiłku w niego włożymy, tym więcej będziemy mieć z niego pożytku. Najlepiej gdy ziemia jest wilgotna (w żadnym razie nie zbita i sucha, ale też nie „przelana” – np zaraz po deszczu). Z miejsca gdzie planujemy naszą grządkę usuwamy wszystkie chwasty, najlepiej wraz z korzeniami. Dokładnie przekopujemy, rozbijamy większe grudy ziemi i grabimy, wyrównujemy. Ważne jest by chwastów było możliwie mało – znacznie nam to ułatwi pracę w przyszłości.

Gdy jesteśmy pewni, że wszystkie chwasty zostały usunięte wysiewamy nasiona / sadzimy sadzonki tak jakbyśmy mieli to „normalnie” zrobić. Tutaj zazwyczaj podlali byśmy grządkę i tak zostawili czekając na wzejście nasion / przyjęcie się sadzonek. Jednak to jeszcze nie wszystko. Grządkę taką trzeba teraz wyściółkować. Ja używam sieczki ze słomy. Mam stare zapasy słomy – z czasów, gdy dziadkowie mieli zwierzęta. Oczywiście mam również starą, ręczną sieczkarnię. Tutaj uwaga do osób, które już teraz by się chciały zniechęcić. Słomę można zazwyczaj tanio kupić, tym bardziej że nie trzeba jej bardzo dużo. Sieczkarnię zaś możemy znaleźć w cenie praktycznie złomu. Jeśli tylko mamy gdzie ją postawić – warto.

Wracając do naszej grządki. Jednym z ostatnich etapów jest równomierne przykrycie grządek warstwą słomy grubą na około 2cm. Warstwa nie może być zbyt gruba – tak, by kiełkujące siewki nie miały problemu z przebiciem się na wierzch. Drobne i delikatne roślinki możemy przykryć cienką warstwą (by ewentualnie podsypać je trochę, gdy podrosną). Fasola przykładowo czy rzodkiewka bezproblemowo przebija się przez słomę. Koperek ma już co nieco ciężej. Następnie (choć to nie jest konieczne) brzegi grządek obsypujemy trocinami. Na koniec oczywiście podlewamy – początkowo delikatnie – nim słoma jest sucha, nim „naciągnie” lubi się „rozpływać” po powierzchni grządki. Jak już naciągnie i co nieco wszystko „siądzie” nie ma już tego problemu. Można podlewać po powierzchni – woda rozpłynie się równomiernie bez rozpłukiwania ściółki. Gdy okres wegetacji się skończy, zbierzemy plony, przyjdzie pora na…

Przekopywanie ziemi

Jeśli ściółkowaliśmy grządki pod warzywniak teraz można je przekopać – jeszcze przed zimą. Oczywiście wraz ze ściółką, która po przykopaniu rozłoży się wzbogacając glebę. Efekt będzie jeszcze lepszy, jeśli w trakcie całego sezonu zasilaliśmy grządki opisywaną ostatnio przeze mnie gnojówką z pokrzyw. Gnojówka zawiera dużo azotu oraz cały wachlarz mikroorganizmów, które przez cały okres gdy grządka była wysciółkowana powoli pracowały nad rozłożeniem warstwy ściółki leżącej bezpośrednio na glebie. Przed przekopaniem jeszcze możemy ziemię posypać popiołem z drewna – na przykład z kominka czy z pieca CO – pod warunkiem oczywiście, że palimy tylko drewnem (ew. brykietem torfowym)! Taki popiół to dobre i uznane źródło potasu, który tak samo jak i azot jest niezbędny do prawidłowego wzrostu roślin.

Na początku jest trochę więcej pracy, lecz opłaca się. Ładnie rosnące warzywa, mocno ograniczony rozwój chwastów wynagrodzi nam poniesione nakłady. Jak to przysłowie mówi – „bez pracy nie ma kołaczy„!

Masz inny pomysł na ściółkowanie? Podziel się nim w komentarzach!

Poprzedni wpis: Akwakultura

10 komentarzy to “Ściółkowanie słomą”

  • Ściółkować inaczej mulczować (mulchować) można też na przykład drzewka owocowe – zwłaszcza te młode. Na początku rozwoju, gdy są jeszcze młode muszą „walczyć” o zasoby z chwastami – trawami itp. Można je ściółkować trawą, tekturą czy też właśnie słomą. Wystarczy wyściółkować od drzewkiem taki kwadrat – metr na metr. Pod drzewka można sypać dużo grubsze warstwy, nie trzeba nawet siekać na sieczkarni. Na zimę można pieńki obsypać słomą – takie ocieplenie na zimę.

  • Ściółkowanie to super sprawa! Wszędzie gorąco, sucho a pod ściółką zawsze wilgotno – niemal tak jak w lesie!

  • Słuszna uwaga i nawiązanie do lasu. Tak to mniej więcej jest. Jest też coś jeszcze. Wiosną tego roku u żony między kwiatkami wyrosło na ściółce z kory kila sporych smardzów! Kilka z nich wyrosło już poza korą – w kamykach (inny sposób ściółkowania – na „gołą” ziemię ułożona agrowłóknina przysypana kamykami).

  • W ubiegłym roku kupiłem sporo słomy na ściany budynku gospodarczego, który ostatecznie nie powstał (jeszcze). Będzie sporo słomy na ściółkę.

    Do tej pory używałem głównie kartonu, ale także skoszonej trawy. Teraz skorzystam też ze słomy.

  • Kiedyś po cichu Ci kibicowałem, ale widzę że zapas słomy pójdzie na ściółkę… Lepsze to niż by miała bezproduktywnie zgnić czy pójść z dymem. Trawą próbowałem ściółkować, ale… za dużo robactwa do tego ciągnie, podsuszać trzeba itp… Kartonem + słomą na wierzch (żeby to jakoś wyglądało) mam zamiar wyściółkować młode drzewka owocowe.

  • Ściółkowanie to dobry sposób na (modną „na zachodzie”) tzw zdrową „żywność organiczną”. To tak jak u nas moda na jajka od kur zielononóżek. Ludzie płacą duże pieniądze za płody rolne uprawiane w zdrowy, naturalny sposób – bez sztucznego nawożenia, bez oprysków itp.
    Zresztą każdy kto miał kiedyś własne grządki wie, że może własny pomidor nie jest taki ładny, taki kształtny jak ten sklepowy – przemysłowy, ale w smaku czy zapachu nie ma zupełnie co porównywać. Taki „organiczny” pomidor intensywnie pachnie, ma głęboki kolor. Aż się chce go zjeść!

  • sposób bardzo mi się podoba, jeśli będę miał okazję – wykorzystam w przyszłości

    mam wątpliwości co do kartonu – czy nie za dużo w nim barwników i chemii, i czy to aby nie przejdzie do warzyw?

  • Żywność organiczna to niestety ostatnio głównie produkt marketingowy. „Prawdziwa” żywność organiczna to taka, którą sami sobie wyhodujemy, gdzie wiemy z czego co i jak wyrosło. Opisywany tutaj pomidor rosnący na nawozie z gnojówki z pokrzyw, wyściółkowany słomą pod czystym wiejskim niebem to prawdziwa żywność organiczna. Jasne, że można mieć w pobliżu miasto czy ruchliwą drogę – niektórych rzeczy się nie przeskoczy. Lepiej jest mieć własnego organicznego pomidora czy ogórka, być bardziej niezależnym i samowystarczalnym niż kupować w sklepie „ograniczne” warzywa które rosną nie wiadomo gdzie w nie wiadomo jakich warunkach. No chyba że ktoś mieszka na radioaktywnej hałdzie żużlu i to jeszcze przy autostradzie… wtedy lepiej, żeby nie hodował w ogródku niczego, co później będzie jeść ;).

  • Anonim: „permakulturowcy” używają zwykłego, szarego kartonu – takiego, który nie jest zadrukowany, nie posiada tej znanej błyszczącej warstwy z nadrukami. Taki tylko się (o ile wiem) nadaje. Farby zawierać ponoć mogą szkodliwe substancje – w tym metale ciężkie.

Trackbacks & Pings

  • GardenGirlTV :

    […] Na co warto zwrócić uwagę? Moim zdaniem na podwyższone grządki oraz korzyści wynikające ze ściółkowania. Wskazuje również na to, że warto siać/sadzić ze sobą rośliny, które dobrze na siebie […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.