Jaką kupić kosiarkę spalinową

On Lipiec 6, 2010

Każdy, kto ma do wykoszenia więcej niż te kilkadziesiąt czy kilkaset metrów kwadratowych trawnika zastanawia się pewnie – jaką kosiarkę wybrać? Jak nie przepłacić, jak nie kupić bubla? Sam stanąłem przed tym problemem – w ostatnią sobotę stałem się posiadaczem nowiutkiej kosiarki. Na razie recenzji jej pisać nie będę – za wcześnie jeszcze na to. Mam już jednak kilka uwag, wskazówek dla każdego, kogo czeka taki zakup. We wpisie tym dowiesz się na co zwrócić uwagę przy zakupie kosiarki.
Czym kierować się przy wyborze? Zagadnień, które pasowało by przemyśleć jest kilka (jeśli nie kilkanaście). Inna kosiarka sprawdzi się w małym ogródku, inna w większym ogrodzie, jeszcze inna w dużym sadzie. Czy jest uniwersalna kosiarka? Nie ma! Inna kosiarka sprawdzi się na dużych, równych powierzchniach, inna na plantacji porzeczek, inna jeszcze w sadzie.

Z dużym dystansem radzę również czytać to, co ludzie piszą na forach dyskusyjnych. Wiadomo jak to jest na forach – od skrajności do skrajności. Widywałem wpisy, gdzie do dużej powierzchni ktoś polecał kosiarkę elektryczną, inny zaś – do ogrodu, który idzie „oblecieć” niewielką kosiarką spalinową – traktorek!

Trzeba na pewno wziąć pod uwagę:

  • jak dużą powierzchnię mamy zamiar kosić
  • mamy do czynienia z „polem golfowym” czy raczej z „małpim gajem” pełnym nierówności (tutaj powodów jest kilka – o tym przy okazji)
  • jeśli będą nierówności – jak duże one będą
  • rodzaj kosza (plastik czy siatka)
  • wysokość koszenia
  • kto będzie kosić – osoba „wydajna” fizycznie, czy raczej nie koniecznie
  • dostęp do serwisu i części zamiennych
  • i pewnie wielu, wielu innych aspektach, które wyjdą „w praniu”


O tym w następnych wpisach…

4 komentarze to “Jaką kupić kosiarkę spalinową”

  • Ja bym spróbował zrezygnować z koszenia jako takiego w ogóle, lub przynajmniej znacznie je ograniczyć. Moim zdaniem łąka jest znacznie ładniejsza, niż przystrzyżony trawnik, ale to kwestia gustu.

    W każdym razie rezygnacja z koszenia lub zmniejszenie trawnika, który kosić trzeba, może pozwolić w ogóle zrezygnować z kosiarki spalinowej na korzyść ręcznej kosiarki bębnowej. 🙂

    Albo kosy. 😉

  • Problem w tym, że u nas na Podkarpaciu jest plaga ślimaków. I to nie winniczków, tylko śliników i pomrowików. Zeżrą wszystko – wraz z rozdeptanymi (o co nie jest trudno, przez przypadek choćby)pobratymcami czy krewniakami. Łąka, łąką, ale jeśli chcesz mieć cokolwiek z własnego ogródka – miejscami bez wykaszania i chemii się niestety nie obejdziesz… Przez długi czas tak u mnie było – 2x w roku traktor i kosiarka rotacyjna. Sąsiad sprzedał krowę, z łąki zaczęło się robić coś… zbyt dzikiego nawet jak na moje upodobania. Takie miejsca to również wymarzona wylęgarnia tego paskudztwa. Jak dodać do tego tak mokry rok, jak obecnie – katastrofa gwarantowana… Niestety – albo kosić, albo w większości zagospodarować.

  • Ostatnio po długich poszukiwaniach zdecydowałem się na kosiarkę spalinową Combi 48 B z mocnym silnikiem i ostrzem majacym dosyc duzy promień koszenia, także moge ten model zdecydownaie polecic, w przystępnej cenie co wazne można ją dostać

Trackbacks & Pings

  • Kosiarka z napędem czy bez? :

    […] – Zrób To Sam! Home » FAQKosiarka z napędem czy bez?W poprzednim wpisie dotyczącym doboru kosiarki wspomniałem o kilku ważnych sprawach na które warto i w zasadzie trzeba koniecznie zwrócić […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.