Faktury prognozowane

On Luty 20, 2010

Czyli jak nie dać się oskubać…
Jakiś czas temu dostałem „pozdrowienia od Pani Krysi” – w prawdzie nie od tej z gazowni ale z… zakładu energetycznego – Rzeszów Teren. Moje młode serce (wszak dopiero 30-letnie) niemal stanęło. Przed oczami przeleciał cały mój marny żywot…

Nie omieszkałem zadzwonić do w/w instytucji. Plan mego działania był krótki i zwięzły. Byłem zdeterminowany niczym dr. House diagnozujący swój nowy przypadek, niczym stonka przed opryskiem. Miałem plan zadzwonić, grzecznie się przedstawić, podyktować Pani po drugiej stronie odczyty z liczników i spytać dla czego do … „prognozowane” zużycie jest wyższe od stanu faktycznego o niemal 200 kWh. Po chwili wzdychania, sapania i stękania usłyszałem, że te prognozowane faktury to dla mojego dobra są, że cieszyć się powinienem i w ogóle (żebym w przyszłym miesiącu nie musiał dopłacać gdyby się okazało że Świętej Pamięci Babcia czy też Teściowa przy srogiej zimie będą dogrzewać się „farelką”). Pani trochę zamilkła, gdy jej wytłumaczyłem, że moja Świętej Pamięci Babcia nie żyje już od kilkunastu lat a teściowej, mimo że się na to zanosi – formalnie jeszcze nie mam. Pani obiecała oddzwonić dnia następnego. No i zadzwoniła. Problem w tym, że owszem – dumna była ze swojej „korekty” mojej faktury – tyle, że jednego z liczników – oczywiście tego z mniejszym zużyciem. „Proszę Pana – Pana faktura będzie mniejsza o 34 złote!” usłyszałem w słuchawce, co mało nie spowodowało zadławienia się sporym kawałkiem jabłka. Gdy spytałem dla czego policzyła zużycie z tylko jednego licznika – i to w dodatku tego o niemal stałym miesięcznym zużyciu – zamilkła znów i… strzeliła słuchawką. Coś tak w kościach czuję, że nie odpuszczą mi zbyt łatwo tej jakiejś stówy ekstra naliczonej dla „mojego dobra”…

2 komentarze to “Faktury prognozowane”

  • Szok! Faktura przyszła i to w dodatku skorygowana o prawidłową wartość. Jak to dzisiaj mówią młodzi ludzie – „Szacun!” ;).

  • Udajesz się do energetyki, wypełniasz druczek, podpisujesz. Od dziś masz klasycznie co 2 miesiące pracownika spisującego licznik. Tak jest w Bielsku-Białej – Tauron/Enion.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.