Domowe sposoby zwalczania warrozy – cukier puder

On Październik 2, 2012

Często się słyszy o wymieraniu pszczół, o „masowym ginięciu pszczół” (CCD). Jak do tej pory nie ustalono dokładnie jednej konkretnej przyczyny. Przypuszcza się, zapewne całkiem słusznie, iż przyczyna może tkwić w uodparnianiu się pszczelich wrogów na różną chemię stosowaną do leczenia pszczół.

Obrazowo opisując – sytuacja jest taka sama, jak w przypadku opornych szczepów bakterii chorobotwórczych, które uodparniają się na coraz to nowe antybiotyki i powstaje w końcu „super bakteria”, której nie bardzo wiadomo czym dać radę. Tak samo jak w przypadku bakterii warroza powoli, systematycznie uodparnia się na coraz to kolejne substancje. Sprzyja temu też powtórne użycie wosku, który może być skażony w mniejszym czy większym stopniu substancjami aktywnymi. Każde kolejne pokolenie pasożyta będzie rosło na odrobinę bardziej skażonym podłożu – nie zabije go to, tylko wzmocni, przyzwyczai. Dojść może do takiej sytuacji, że po kilku latach wyhodujemy sobie populację odporną na popularne środki do zwalczania warrozy.

Okazuje się, że są jednak też nie-chemiczne sposoby walki z warrozą. Jednym z nich jest posypywanie pszczół cukrem pudrem (lub cukrem pudrem zmieszanym z solą kuchenną). Cukier puder działa na kilku płaszczyznach. Po pierwsze – upudrowana pszczoła zacznie się intensywnie czyścić – spowoduje to, że część pasożytów pszczoły strącą z siebie po prostu czyszcząc się z cukru. Drugi rodzaj działania – niszczące działanie na przylgi warrozy. Przylgi umożliwiają warrozie poruszanie się po żywicielu (tak samo jak dzięki przylgom mucha może chodzić po szkle, i to „głową w dół” ). Przylga aby dobrze działała musi mieć odpowiednią lepkość i być w odpowiednim stanie. Upapranie jej w cukrze spowoduje osuszanie organizmu pasożyta (cukier „wyciąga” wilgoć), dodatkowo powstały syrop może posklejać odnóża pasożyta. Tak potraktowana warroza zdycha z głodu, bo ma bardzo poważne problemy z poruszaniem się po pszczole.

Oczywiście cukier puder nie jest kamieniem filozoficznym pszczelarstwa, panaceum. Można go za to stosować dość często bez obaw o szkodliwe działanie czy wymagany okres karencji. Za granicami jest to dość często spotykany sposób (jako uzupełnienie innych środków – kwasów organicznych /szczawiowy, mrówkowy/ czy preparatów na bazie tymolu). Na poniższych filmach można zobaczyć jak to wygląda w praktyce.

Na zdjęciach poniżej widać, że faktycznie coś w tym jest. Ja tą metodę zastosowałem na osiatkowanej dennicy, pod którą była natłuszczona wkładka z papieru. Podobno tak potraktowany pasożyt ginie z ula w bliżej nieokreślonych okolicznościach (mimo ew. udanego powrotu na pszczołę odpada od niej poza ulem, możliwe, że jest wyrzucany z ula). Z tego powodu osiatkowana dennica nie jest konieczna, by zabieg był skuteczny.

Czy warto? Szkoda niewielka, pasożyt tego nie znosi więc myślę że z całą pewnością tak.

PS:

Jeszcze jeden filmik:

 

Poprzedni wpis: Ul Warre

2 komentarze to “Domowe sposoby zwalczania warrozy – cukier puder”

  • witam, a jakie proporcje cukru do soli kuchennej?

  • 10 gramów soli na 100 gramów cukru pudru. Wstępnie przed użyciem dobrze jest wszystko dokładnie zmielić w młynku do kawy, pszczoły zaś posypywać przez gęste sito. Świetnie sprawdza się tutaj… rajstopa / pończocha naciągnięta na słoik do którego wsypujemy cukier z solą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuj mnie o odpowiedziach poprzez e-mail. Możesz również subskrybować wpis bez zostawiania komentarza.